21:51 | Author: Fairth
Znów tętno
Znów strach

Choć wszystko mówi
będzie dobrze
Choć wszystko krzyczy
musi być
Nadzieja szepnie
na zawsze...

Przesunąć palcem po plecach
nosem po skórze
wiedzieć, że nie znikniesz

wtulić się nocą
wsłuchać w oddech
wiedzieć że nie znikniesz

wiedzieć że nie znikniesz
nie znikniesz
nie znikniesz




21:40 | Author: Fairth
Chciałabym ot tak...
Móc znowu pisać.
Nie musieć walczyć.
Wiedząc.

"I pęka lód
Po ciemnej nocy - błysk - światło nastało
I stał się cud
W martwej duszy znów coś zagrało"


:)


ah, i prawie zapomniałam, update do marzeń: mam marzenie... jedno małe maleńkie: zacząć znów pisać i wydać wiersze. Drugie natomiast ogromne... i zrobię wszystko byś był szczęśliwy, chociaż wiem że z taką wariatką to bardzo trudne :)

A zieleń niech zostanie, niech obudzi nadzieje na lepsze jutro :)
:)
20:14 | Author: Fairth
Wróciłam. Powspominać. Przemyśleć. Odpocząć. Poukładać w głowie wszystko od nowa by ponownie móc uwierzyć. Na chwilkę.

Zresztą i tak od dawna nikt tu nie wpada :)





Open your eyes
Look to the sky
Grab your wings
And then, start to fly




:)



The way it hurts...
01:00 | Author: Fairth


Gdzie mam uciec po raz kolejny od tego co czuję. Schować się najgłębiej jak się da. Coraz trudniej za każdym razem, brakuje miejsca, brakuje tchu, brakuje...

Nie umiem.
Kocham Cię.







"Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts..."



Marzenia.
10:10 | Author: Fairth


Naucz mnie marzyć.
Pokaż co czujesz kiedy osiągniesz chodź jedno z nich.
Uzbrój w cierpliwość.
I dodaj sił.











Castle...
17:54 | Author: Fairth
Party :)))


naćpałam się
ludźmi
uczuciami
emocjami
muzyką

niesamowite.

Zresetowana wracam do życia :)

Dziękuję ekipie która ze mną była, było bosko :]
Tak i ta wariatka co skakała na każdym kawałku to byłam ja xD

09:53 | Author: Fairth
Ile razy można wracać do tego samego snu? Powtarzać scenariusz znany na pamięć, rozkładać na kawałki poszczególne jego części? A wszystko z dokładnością co do sekundy. I każdy zarys staje się coraz bardziej ostry, smak wyraźniejszy, zapach wkręcający się w nozdrza. Dlaczego wciąż wraca, znęca się... nęci...





"Co noc budzi mnie wiatr cichym jękiem
Skrywam głowę w Twoich dłoniach
Ocal mnie przed moim lękiem"


bezmyślnie...
09:23 | Author: Fairth


"All of my hate cannot be found
I will not be drowned by your thoughtless
scheming
So you can try to tear me down
Beat me to the ground
I will see you screaming "


Zapomniałam już zapachu. Zapomniałam smaku.



Sen.
21:05 | Author: Fairth


Zapadłam w sen zimowy.
Poczekam na wiosnę, aż minie mróz, aż stopnieje śnieg.
Poczekam na ciepłe słońce i pierwsze pąki liści i kwiatów.
Zieloną trawę...
Obudź mnie... jak przyjdzie.

Przyjdziesz.




July...
10:46 | Author: Fairth


Jesteś dla mnie ważny. Tak cholernie ważny...






"You glide above.
So, this night belongs to you. "


Błękit.
04:19 | Author: Fairth


Spoglądam w lustro. Unikam swojego spojrzenia. Patrzę wszędzie tylko nie w siebie. Wiem... wiem co mi kazałeś zrobić. Robię to. Staję sama przed sobą i patrzę. Patrzę w ten zimny błękit. I chyba tego się najbardziej bałam, tego co w nim ujrzę.

A
raczej

tego
że
już
mnie
nie
ma



Sny.
02:57 | Author: Fairth
Sen. Powtarzał się bardzo często. Za każdym razem budziłam się po nim ciężko przerażona. Jeszcze długo w ciągu dnia uspokajałam samą siebie, że to TYLKO sen. Upewniałam się, że to co mam istnieje naprawdę. Jak wiele razy musiał się powtórzyć żebym w końcu zrozumiała jego znaczenie? A teraz? Czy teraz znowu śnię?

Obudź mnie.






...
21:37 | Author: Fairth


Pachniał pożądaniem. Nie potrafiła jedynie wyczuć czy to było jej pożądanie czy jego. Oba zapachy mieszały się ze sobą tworząc niepowtarzalną harmonijną całość. Wtuliła się w niego wiedząc, że chwile jakie zostały im dane nie będą trwały wiecznie. W zasadzie to już ich nie mieli. Otulona mocno jego skrzydłami siedziała z głową opartą na ramieniu. Nie chciała go tak zostawiać. Bała się nawet pomyśleć co stanie się gdy jego zabraknie. Zamknęła mocno oczy i odgoniła od siebie złe myśli. - Jestem Twoja, zawsze będę... - szepnęła mu cicho do ucha. Nie czekała nawet co jej odpowie. Nie chciała słyszeć zapewnień które i tak nijak się miały do rzeczywistości. Wysunęła się z niechęcią z jego objęć i stanęła na krawędzi skały. Rozłożyła swoje skrzydła i odleciała. Jak najdalej.



Toksyny...
15:41 | Author: Fairth
Jestem toksyczna. Taka sama jest znajomość ze mną. Ostrzegałam Cię przed tym.... ale nie słuchałeś. Ostrzegaliśmy Cię oboje. Zawsze musisz wszystko po swojemu. A ja ranię krok za krokiem. Nie wiem co będzie dalej, daj mi odetchnąć.
Przepraszam.


" bo jesteś nieprzewidywalna i to jest komplement :-))) "
Jestem nieprzewidywalna nawet sama dla siebie.

Smoku.... tylko Ty ze mną wytrzymujesz, dziękuję :*


"I hold my breath and check the time
One minute no collapse..."






I jeszcze....
09:59 | Author: Fairth


To jeszcze troszkę :))





I hicior :)





No nic nie poradzę :)


Wiesz...
11:04 | Author: Fairth


Chciałabym powiedzieć Ci to co pragniesz usłyszeć. Ale miliony słów jakie cisną się na usta nie pozwalają stworzyć jednego sensownego zdania. Nie potrafię tego zatrzymać chociaż wszystko we mnie krzyczy żebym to zrobiła. I nie krzywdziła. Ciebie. Siebie. Ale czy ja chcę się zatrzymać? Tutaj gdzie jestem? Teraz? Cofnąć się? Chyba już nie umiem, chyba... nie chcę...
Nie tak miało być.

Bardzo. Bardzo mocno.




Amour...
20:46 | Author: Fairth



"To nie jest miłość. "
Pomyślała po raz setny w ciągu tego dnia.
"Sama to stworzyłaś"
Przesunęła dłonią po niesfornie opadającej grzywce.
"Nie bądź głupia."
Przysiadła z filiżanką herbaty w dłoniach i zatopiła się we własnych myślach.
" T o . n i e . j e s t . m i ł o ś ć . "
Spojrzała na zegarek. Było sporo po północy.Wzięła telefon i wybrała numer.

Jego głos znowu ukołysał ją do snu.








Miłość?
03:12 | Author: Fairth

Miłość boli. Jak diabli. Zbędne uczucie. Nikomu do niczego niepotrzebne. Osłabiające otępiające. Nie chcę go więcej czuć, doświadczać. Tylko dlaczego do cholery nie potrafię wyrzucić Ciebie z mojego serca? Dlaczego choćbym się szarpała i wydrapywała to nic nie daje? Nie pomaga? A z każdym dniem zakorzenia się głębiej i głębiej. Nie daje żyć. Nie daje oddychać. Nie daje myśleć. Nie potrafię powiedzieć że nic się nie stało. Nie potrafię oszukiwać samej siebie. Nie chcę zapadać się głębiej i głębiej nie widząc dna. A może już na nim jestem? Da się upaść niżej? Nie widzę światła nad sobą. Nawet nie chcę go widzieć.

Kolejna noc bez snu.



"Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół
nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół
nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś
ale dobrze, że nie wiesz co u mnie
bo pękło by Ci serce."




"A gdy moja miłość zgaśnie, gdy naprawdę będę chciał iść sam
Gdy bez Ciebie będzie łatwiej
Gdy bez Ciebie będę mógł być tam, gdzie mieliśmy iść razem - zawsze
Gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć już cokolwiek dla mnie
Gdy przestanę myśleć o czym myślisz i gdzie idziesz
Gdy to stanie się nieodwracalne
Gdy stąd wyjdziesz
Gdy nie będę już tak bardzo chciał Cię widzieć
Gdy nie będę chciał Cię słuchać
Gdy nie będę z Tobą milczeć"


Za szkłem
09:51 | Author: Fairth


"Będziesz moim początkiem, przebudzeniem i snem."





Są takie chwile kiedy jedynie muzyka przynosi ukojenie. To jest właśnie jeden z takich momentów. Tak bardzo bym chciała, żeby to co czuję nie było moje. Tak byłoby o wiele prościej. Odsunąć się. Nie czuć. Nie myśleć. Nie mam już siły odpychać od siebie tego wszystkiego. Nie mam siły na nic.