Szepnę do ucha kogo ze mnie zrobiłeś. Ubiorę w słowa pragnienia których jeszcze nie poznałeś. Wykrzyczę trzymając w dłoniach resztki wstydu z którego mnie obdarłeś.
Ile razy można wracać do tego samego snu? Powtarzać scenariusz znany na pamięć, rozkładać na kawałki poszczególne jego części? A wszystko z dokładnością co do sekundy. I każdy zarys staje się coraz bardziej ostry, smak wyraźniejszy, zapach wkręcający się w nozdrza. Dlaczego wciąż wraca, znęca się... nęci...
"All of my hate cannot be found I will not be drowned by your thoughtless scheming So you can try to tear me down Beat me to the ground I will see you screaming "